gabriel-rodrigues-KFKcVW_4PAk-unsplash

Jak nie zwariować na kwadracie

Jak sprzedać sposoby na nudę, kiedy ludzie zapomnieli jak się nudzić? Co więcej – wstydzą się nudzić. W czasie, kiedy wychodzenie z domu zdaje się niewłaściwym rozwiązaniem, nauczmy się spędzać więcej czasu w domu.

Kiedy ostatni raz się nudziliście? Pochwalę się pierwszy – jakieś dwadzieścia lat temu, kiedy zepsuł mi się komputer, więc zamiast grać w Heroes of Might & Magic III, bezmyślnie gapiłem się w ścianę.

Gdy teraz przypomnę sobie to mimowolne odbijanie piłki tenisowej, zanurzanie się w myślach czy obserwowanie przejeżdżających za oknem aut, ciężko mi przywołać tamte emocje. Zabrzmię jak klasyczny boomer, jednak dawniej ludzie radzili sobie bez internetu czy telewizora, a dziś nie potrafimy wytrzymać 10 minut nie sprawdzając fejsa. Skąd bierze się nasz brak odporności na nudę?

 

Natłok informacji uczy, by nie przywiązywać do nich wagi

Patrzymy na zegarek telefonu, jednak po chwili wyciągamy go znów, bo nie zarejestrowaliśmy cyfr, które są na ekranie. Gdy podłączymy się do sieci, dostaniemy dziesiątki powiadomień z różnych mediów społecznościowych, portali informacyjnych czy aplikacji. Większość z nich nie ma dla nas znaczenia, dlatego nauczyliśmy się je ignorować. Problem w tym, że żyjąc w tłoku i niekończącym się informacyjnym szumie, zachorowaliśmy na stałą potrzebę otaczania się bodźcami, a cisza zaczęła drażnić bardziej, niż najgorszy zgiełk.

 

Jak temu przeciwdziałać? Możemy zacząć od medytacji, choć pierwszym krokiem będzie odłożenie telefonu, komputera i wszystkich innych sprzętów na kolejne kilkanaście minut. Przecież świat się nie zawali, jeśli nie odpiszemy kumplowi na tego śmiesznego mema sprzed chwili, a jeśli nie jest to związane z naszą pracą – newsy też nie uciekną. Gdy już się odetniemy od tego pędu, pora przejść do sedna.

 

Chillujmy i róbmy tego więcej

Przyznaję, mam zdecydowanie łatwiej. W dzisiejszych czasach przyjemnie jest być introwertykiem. Mam zostać w domu, grać na komputerze, czytać książki(albo je pisać) i jeszcze próbują mnie do tego zmusić? No po prostu zajebiście. W zasadzie robię wszystko to, co zwykle, z tym że te teraz zalecają to lekarze, politycy i celebryci. Zapraszam więc do mojego królestwa.

Podstawą porządku psychicznego jest porządek fizyczny – i na odwrót. Sprzątanie w domu będzie świetnym zajęciem na kilka chwil, może nawet godzin, zależnie od tego, co będzie do wykonania. Gdy już się z tym uporacie, pora na lekki trening – stretching, kalistenikę. Nic nadzwyczajnego, jednak przyda się, wierzcie mi. Potem prysznic i zaczynamy.

 

Jak wychillować?

Siadamy wygodnie z herbatą. Jeśli poszliście za moją radą, po rozciąganiu, dużo łatwiej będzie wam znaleźć wygodną pozycję. Do aktywności, jakie możemy wykonywać w domu należą czytanie książki, granie na komputerze, oglądanie filmów, nauka czy praca zdalna. Dlaczego wiele osób siedzenie w domu męczy, skoro jest tu tyle do roboty?

Bo nie potrafią się zorganizować. Brak wyznaczonego czasu na konkretne zajęcia sprawia, że zlewają się one ze sobą, a my ostatecznie mamy poczucie zmarnowanego czasu. Jak tego uniknąć?

Można zainstalować aplikację, która wzmacnia nasze skupienie, na przykład poprzez sadzenie wirtualnego lasu, gdy wykonujemy daną czynność. Godzina czytania książki i już mamy pierwsze drzewo. Potem czas na notatki ze szkolnej lektury, ogarnięcie kolejnego zagadnienia z matematyki czy geografii. Godzina minęła? Pewnie nawet nie zauważyliście kiedy.

Przeplatajcie obowiązki z przyjemnościami, wymierzając czas obiektywnie i sprawiedliwie. To, że spędziliście pół godziny na sprzątaniu, nie oznacza, że należą wam się dwie godziny siedzenia na fejsie. Możecie w tym czasie poczytać książkę czy obejrzeć odcinek serialu.

Jak widać, jest wiele różnych czynności, które w czasie epidemii możemy robić w domu. A jeśli się nudzimy? To dobrze. Oznacza to, że mózg ma czas się zregenerować, a my możemy przemyśleć kilka istotnych kwestii.

 

Wszystkim nam życzę, byśmy nudzili się częściej.