Patriotycznie od ą do ż – jak zadbać o nasz język

Poprawność języka. Nie trzeba być poliglotą by wiedzieć, że to jak się wypowiadamy ma wpływ na nasz wizerunek. Jest to też oznaka naszego patriotyzmu. Dlatego z uwagi na zbliżające się Narodowe Święto Niepodległości, prezentujemy poradnik, jak zadbać o nasz język, słownik i wymowę.

Postawa patriotyczna nie oznacza tylko gotowości do walki z wrogiem, czy bohaterstwa na polu walki. W pierwszej kolejności to szacunek – do miejsca pochodzenia, przodków, tradycji, historii, symboli, a także języka, którym się posługujemy.

 

Przystosowaliśmy się do niechlujnego języka

Ma mnóstwo użytkowników i użytkowniczek, ale tych, którzy dbają o jego poprawność jest już znacznie mniej. W mowie codziennej nie zwracamy uwagi na to jak mówimy, bo liczy się czas. Do perfekcji opanowaliśmy maksymalizowanie jasności przekazu przy jednoczesnym minimalizowaniu wysiłku, jaki w niego wkładamy. Wystarczy, że osoba, z którą rozmawiamy rozumie sens naszej wypowiedzi, tę najważniejszą część. W końcu za chwilę i tak o tym zapomni. W natłoku informacji, które spływają z każdej strony, zarówno w formie esemesów czy wiadomości na fejsie, jak i rozmowie twarzą w twarz.

 

Perswazja zaczyna się od języka

Skoro przykładamy wagę do tego, jak się ubieramy, to dlaczego nie zadbać też o nasz język? W końcu jeśli głośno będziemy rzucać mięsem, to spotka się to z podobną reakcją, jakbyśmy na ulicy pokazali się bez spodni. Nikt nie będzie brał nas poważnie, a może nawet staniemy się hitem internetu. Gdy wychodzimy z domu, przykładamy wielką wagę do tego, aby ubrać się stosownie do okazji.

 

Jak mówić poprawnie?

  1. Przede wszystkim – nie przesadzajmy. Hiperpoprawność jest takim samym błędem, jak brak należytego szacunku do języka. Poniżej przedstawiamy kilka zasad, które naprowadzą nas na właściwy trop dobrego języka przy zachowaniu zdrowego rozsądku. Najłatwiej zapędzić się, gdy będziemy starali się wyartykułować wszystkie nosówki, czyli ą i ę. Są charakterystyczne dla naszego języka, który jako jedyny z całej grupy języków słowiańskich zachował je od niepamiętnych czasów. Dlaczego sprawiają nam tak wiele problemów? Cóż, na piśmie wszystko wygląda ładnie z ogonkiem tu, czy tam, ale z wymową bywa różnie. Przy pierwszej głosce ciężko się oprzeć wrażeniu, że wiele osób tak boi się hiperpoprawności, że będzie rozmawiać z tobom, dlatego warto nad tym pracować. Przy ę sprawa jest prosta – tu demokratycznie, wszyscy jedzą bułke przez bibułke, dmuchając na zimne.
  1. Kolejna kwestia to akcent. W języku polskim funkcjonuje ten paroksytoniczny – na przedostatnią sylabę. Istnieją od tego wyjątki, jednak bardzo łatwo się ich wyuczyć, wszystko jest kwestią wprawy. Najlepszym przykładem są wyrazy, w których stosuje się akcent na trzecią sylabę od końca. Najczęściej kończą się na -yka czy -ika, a w formach osobowych na -śmy, czy -ście, jak matematyka czy wysłaliśmy. Jeśli ta zasada do nas nie trafia – Adaś Miauczyński w Dniu Świra tłumaczy to bardziej dosadnie.
  1. Każdemu czasem zdarzy rzucić po prostu kurwą. Wulgaryzmy to nie jednorożce, nie musimy udawać, że nie istnieją. Ale nie nadużywajmy ich. Działa to tak samo, jak w przypadku mechanizmu popytu i podaży – jeśli czegoś jest dużo, to tanieje. Bezzasadnie używane tracą swoją moc, a nierzadko także sens.
  1. Wiele osób uważa anglicyzmy za wielkie zło. Stosów jednak nikt jeszcze nie rozpala, bo są w naszym języku od bardzo dawna. Język angielski odgrywa istotną rolę w kulturze globalnej, więc i do nas musiał w końcu trafić. Wiele z nich opisuje to, co nie ma własnej nazwy w języku polskim. Jest to często spotykane w języku branżowym. Ale kiedy zaczynamy chodzić na meetingi, odpuszczając spotkania i nie wyobrażamy sobie by nasz workflow wyglądał inaczej – mamy problem. Nie popadajmy też w drugą skrajność – w polszczyźnie mamy wiele zapożyczeń, które traktujemy jak własne (dach, dobosz, menu). Tutaj liczy się po prostu umiar.

 

Jak ty piszesz, tak cię piszą

Codziennie piszemy setki wiadomości. Esemesów, maili, odpalamy jeszcze fejsa czy whatsapp. Więcej znaków. Szybciej. Robimy to z taką prędkością, że w końcu zjadamy interpunkcję, zmiękczenia, a składnia się sypie. W dzisiejszych czasach większość z tych treści tworzymy na telefonach, które mają wbudowane słowniki. Co więcej, pozwalają nam pisać jednym palcem, po prostu przesuwając nim po ekranie. Przy tak wielu uproszczeniach, pomijanie zasad języka polskiego jest po prostu brakiem dbałości o podstawowe zasady komunikacji. Bo przeciez nie sa sie czytac ksiazek pisanych w takj sposob prawda? Wziąłby nas po prostu wkurw i jeszcze tego samego dnia, pod budynkiem wydawcy znalazłby się tłum z pochodniami.

Pamiętaj – to, jak piszemy, świadczy o nas. Zadaj sobie trochę trudu, by zadbać o polszczyznę.

 

Kto szuka, nie błądzi

Dbanie o różne sfery naszego życia to po prostu rozwój osobisty. Zwracajmy więc uwagę także na język, który jest czymś więcej niż tylko narzędziem. To wyjątkowa część naszej tożsamości, także tej narodowej, bo używamy jej praktycznie bez przerwy. Mowa ojczysta ma dużo większe znaczenie niż nam się zdaje. Społeczeństwo posługujące się tym samym językiem jest bardziej solidarne i ma silniejsze poczucie więzi. 

Polszczyzna to także twoja wizytówka. Jeśli czytasz książki i czasopisma, w których dba się o edycję tekstu, uważnie słuchasz tego co i jak mówią inni, to rezultaty szybko odbiją się na tym jak mówisz i jak piszesz. Nie bój się sprawdzać haseł w słownikach, szukać informacji na temat poprawności wypowiedzi. Zadawaj sobie pytania i – jak rapuje Łona – Miej wątpliwość.