unfuck yourself

Powiedz sobie dość – recenzja „Unfuck Yourself”

Jak korzystać ze swojego wewnętrznego głosu? Czy można być swoim własnym trenerem? O tym i wielu innych mówi Gary John Bishop w swojej książce „Unfuck Yourself” uznanej przez amazon.com za bestseller.

Chociaż do książek „pseudomotywacyjnych” podchodzę z niemalże alergią to jednak ta pozycja przykuła moją uwagę. Czy wiecie, że większość myśli przepływających właśnie przez waszą głowę to nic innego, jak konwersacja z samym sobą? No cóż, ja nie wiedziałem. Z kolei Bishop widzi w tym wskazówkę do samorozwoju. Już od samego początku daje nam to zrozumienia, że nie będzie nas głaskał po głowie. To nie będzie miłe doświadczenie. Oto moje przemyślenia i recenzja „Unfuck Yourself”.

 

To werbalny policzek od wszechświata, który ma sprawić, żebyś się ocknął, docenił swój potencjał, przestał sobie dowalać i totalnie wkręcił się we własne życie

 

Sama książka mówi o tym, jak nasze negatywne myśli wpływają na nasze działania. Nie zdajemy sobie sprawy, że mówiąc „ale ze mnie idiota, kretyn, nie potrafię tego zrobić” sprawia, że faktycznie tak działamy. Okazuje się, że nasze słowa mają moc sprawczą, bo jeśli coś zakładamy – staramy się też potwierdzić. Pora więc przestać być tym kretynem – nie dajmy się samospełniającej się przepowiedni.

 

Przyjmowanie niepewności w życiu

Przyjęcie niepewności pozwala nam odkrywać swoje możliwości i osobisty potencjał. Jest ona niczym innym jak środowiskiem w którym się rozwijamy, doświadczamy czegoś nowego i uzyskujemy nowe rezultaty. Powinien to być nieodłączny element naszego rozwoju osobistego. Niezależnie od tego jak gonimy za iluzją pewności to nigdy jej nie prześcigniemy, ba, nawet nie dogonimy. Ona przecież nie istnieje.

Im więcej będziemy sobie zapewniać komfortu dzisiaj, tym większy dyskomfort będziemy czuć w późniejszym okresie. Tu nie można się nie zgodzić. Przykład? Gdy byłem studentem, bałem się publicznych wystąpień. W końcu się przełamałem. To było na mojej pierwszej konferencji. Towarzyszyło mi ogromne poczucie niepewności. Bo przecież siedzą ci wszyscy doktorzy, profesorowie, ludzie z sukcesami, mądrzejsi ode mnie. I co oni powiedzą? Czy wyjdę na idiotę? Wiedziałem, że nie mogę się wycofać. I nagle… przełamałem się!

Odrzuciłem całkowicie strach i zacząłem po prostu mówić. Wyszedłem poza strefę komfortu i robiłem to jeszcze kilkanaście razy. Długo nie było trzeba czekać, aby na moim koncie pojawiły się pierwsze osiągnięcia naukowe w postaci stypendiów, czy dyplomów. Więc tu Bishopowi należy przyznać rację – pogódźmy się z tym, że nigdy nie będziemy mieli pewności i po prostu chwytajmy szansę, która jest nam dana.

 

Ludzie będą oceniać każdego, kto wyjdzie przed szereg

Co jednak z pytaniami? Jak nas ocenią? Elementem nieodłącznym, który towarzyszy niepewności jest to, że w ten sposób poddajemy się ocenie ludzi. A chyba każdy wie, żę nie należy to do przyjemności. Ludzie oceniają i będą oceniać tego, kto wychodzi przed szereg, publicznie przekazując swoje myśli i idee.

Jeśli to przyjmiesz i będziesz w stanie to zaakceptować z pewnością znajdzie się ktoś, kto doceni Twój prawdziwy potencjał.

 

Jeśli chcesz być lepszy, ciesz się, gdy myślą, że jesteś głupi

 

Just Unfuck Yourself

Zdecydowanie warto sięgnąć po książkę Bishopa. Szczególnie, jeśli czujemy, że tracimy kontrolę nad swoim życiem. Pokazuje w jak prosty sposób można przeprogramować swoje myśli i spojrzeć na życie z całkowicie innej perspektywy. Czasem miałem wrażenie, że to co pisze jest oczywiste i zbyt proste. Tylko czasem o prostych rzeczach trzeba nam przypominać. Teoria bywa łatwa, jednak trudniej jest wcielić to w życie.

Jeśli chcemy tak naprawdę zmienić swoje życie to nie ma potrzeby stosowania skomplikowanych technik. Po prostu czasem potrzebujemy zewnętrznego „kopa” od osoby, która powie nam „ej, przestań się mazać, weź życie w swoje ręce, zacznij żyć, działaj!” 

Podsumowując – mimo bardzo prostego języka, jest to pozycja dla osoby, która naprawdę pragnie dokonać zmian w swoim życiu i zaraz po jej przeczytaniu zacznie wprowadzać to, o czym on mówi. Z pewnością nie jest to książka dla osób, które mają zamiar dalej poddawać się prokrastynacji. Wyciągnijcie wnioski, czytajcie, uczcie się.