Tworzą godziny, w świecie sekund

Przez życie biegniemy pędem. Już nawet nie potrafimy się nudzić powoli – wszystko robimy z telefonem w łapie. Dziś o soundtrackach z gier i swojej drodze jako youtubera, opowie Arthur, twórca kanału Everness.

Muzyka z gier czy filmów, często pojawia się na portalu, ale wiele osób nie ogranicza się do zwykłego napieprzania w przycisk replay. Szukają czegoś więcej, czegoś co pozwoli im w spokoju słuchać dłużej bez odrywania się od melodii.

Sam należę do tego leniwego towarzystwa, które chce zasypiać bez konieczności układania własnej playlisty, która i tak składałaby się z 5 ulubionych kawałków. Albo w zupełności wystarczyłby mi jeden. Okazuje się, że nisza, do której trafiłem, nie jest wcale taka mała.

 

“Zawsze uważałem YouTube za swój dom, w wielu aspektach.”

 

Gdy poprosiłem, by powiedział coś o sobie, Arthur stwierdził, że chyba uważa się za kinomaniaka. Praktycznie wychował się na filmach. Gdy miał 14 lat, odkrył gry komputerowe i Internet. – W czasach szkolnych nigdy nie miałem przyjaciół, nie trzymałem też zbyt blisko ze swoją rodziną. Dlatego filmy były dla mnie bardzo ważne. Stąd też wzięła się moja fascynacja storytellingiem, literaturą, muzyką, a potem też grami. Do dziś, wiele aspektów mojego życia łączy się z tworzeniem filmów, w ten czy inny sposób. – mówi.

Na pytanie o motywację, odpowiada bez wahania. – Zawsze uważałem YouTube za swój dom, w wielu aspektach. Mimo, że zacząłem montować filmy zasadniczo niedawno, ten portal był częścią mojego życia od 2007 roku.

 

“Był dla mnie jak okno na Internet.”

 

Używałem YouTube’a jako sposobu by uczyć się, zdobywać nowe umiejętności, poznawać świat i oczywiście dla rozrywki. Szczerze, niewiele się od tamtej pory zmieniło. Wciąż uważam, że jest to jedno z najlepszych miejsc do wrzucania i oglądania materiałów o niemal każdej treści. – mówi.

Co jednak z inspiracją, jaka stoi za stworzeniem kanału? Nie bez przyczyny, pojawia się na nim głównie muzyka z gry World of Warcraft – wiąże się to bowiem z bogatym storytellingiem, który go oczarował. Jest to kwestia, o której mówi bardzo chętnie – twierdzi bowiem, że wspomnienie motywacji, która stoi za powstaniem Everness jest wciąż żywe.

– Dźwięk, a przede wszystkim muzyka, była dla mnie zawsze bardzo ważna, zarówno w filmach i grach komputerowych. Był to jeden z głównych powodów, dla których urzekł mnie świat World of Warcraft. Kiedy jednak próbował słuchać tej muzyki poza grą, wydawało mi się, że, choć wciąż przyjemna, sprawia wrażenie… rozdartej.

Oczywiście, powinienem zaznaczyć, że tworzenie muzyki z dźwiękami w tle, nie było niczym nowym. Pierwsze płyty z soundtrackiem z WoWa już to zrobiły. Ale gdy szukałem czegoś podobnego na YouTube, nie znalazłem praktycznie nic – głównie stare nagrania niskiej jakości, bez jakichkolwiek wizualizacji. Więc poszedłem za słowami Stephena Kinga.

 

“Jeśli chcesz przeczytać dobrą historię, ale nie możesz jej znaleźć – jedynym rozwiązaniem jest napisać ją samodzielnie.”

 

Więc to właśnie zrobiłem. I część osób to lubiła – więc po prostu kontynuowałem swoją pracę. – dodaje.

Ludzie. To właśnie oni tworzą YouTube. W końcu zaczęło się od filmów amatorskich, wielu twórców zaczęło tworząc w domowym zaciszu, przy użyciu kamerki komputerowej, często o niskiej jakości. Dlatego też nie są oni celebrytami, traktujemy ich jak jednych z nas – nie dzielimy na widzów, twórców, producentów czy montażystów – jestesmy użytkownikami. Jaki wpływ mają oni na jego twórczość? O to także zapytałem Arthura. Jak to jest z tymi komentarzami? Czy youtuberzy faktycznie je czytają?

– Czytam je wszystkie! A przynajmniej staram się. – odpowiada z entuzjazmem. – Zawsze interesuje mnie, co inni myślą o mojej pracy, no i zawsze jest też ta ciekawość – czy widzom podobają się moje filmy? Czy zrobiłem to dobrze? Może woleliby coś nowego?

 

“Będę pierwszym, który przyzna, że część wykonanej przeze mnie pracy jest po prostu zbędna”

 

Ta motywacja to także czasem przekleństwo. Zapytany o dobre i złe strony posiadania kanału, Arthur nieoczekiwanie mówi, że jedyne minusy, to samokrytyka.

– Chcesz robić więcej rzeczy, stworzyć więcej nowych filmów, zawsze starając się o jak najwyższą jakość. Chcesz zaspokoić wszystkich, sprawić by wszyscy byli szczęśliwi. Ale to właśnie te pragnienia i lęki mogą być tak naprawdę częścią każdej pracy kreatywnej. Są oczywiście pewne trudności jak spam boty, czy problemy z prawem autorskim. Ale to problemy związane z tym zawodem, trzeba z tym po prostu żyć. – odpowiada.

 

A co z technicznym zapleczem tej pracy? Co się dzieje za kurtyną, gdzie youtuber pociąga za sznurki, by przedstawienie wyszło tak, jak sobie tego zażyczył, a przy okazji – by wszyscy byli zadowoleni? Wiem, że montaż to nie piętnaście minut spędzone nad materiałem. A może jednak? – Wybrać ścieżkę, wkleić grafikę i wrzucić na YouTube – to zajmuje minuty. – Mówi. – Jednak moje filmy to znacznie więcej pracy. – Dodaje.

 

Będę pierwszym, który przyzna, że część wykonywanej przeze mnie pracy jest po prostu zbędna. Średnio dziesięć do dwudziestu godzin na jeden film, nie wliczając renderowania i uploadu. Czasem zajmuje to nawet dłużej. Niewiele osób zwróci uwage na ten jeden konkretny efekt dźwiękowy, którego nagranie zająć może nawet pół godziny, a potem jeszcze edycja i wgranie do projektu. Czasem mogę spędzić wiele godzin próbując osiągnąć kompozycję wystarczająco dobrą do wybranego fragmentu filmu, wiedząc, że to zaledwie jedna z nawet trzydziestu podobnych segmentów, których potrzebuję do filmu.

 

“I najpewniej nikt nie zauważy nawet różnicy. Ale nie mam z tym problemu”

 

Bo to jest coś, co robię głównie dla siebie. Ludzie klikają w moje filmy by usłyszeć soundtrack, by przypomnieć sobie o konkretnej grze lub wspomnieniach. Moja praca polega na tym, by to doświadczenie było lepsze. By pokazać tą grę z jak najlepszej strony, by wtopić muzykę jak najpłynniej w tło dźwiękowe. Godziny spędzone nad zmianami głośności różnych dźwięków, nagrywania sampli, poprawianie kolorów nagrań wideo i tak dalej – to dodatkowy wysiłek, który jestem gotów włożyć, by przenieść to doświadczenie, jakim jest słuchanie tej muzyki, o krok dalej.

Arthur jest jednym z youtuberów, którzy pomagają swoim widzom w walce z bezsennością, problemami z koncentracją czy przygnębieniem. Jego filmy, w których zamyka wielogodzinne doświadczenia graczy, do których sam należy, odświeżając wspomnienia sprzed nawet kilkunastu lat. Na zakończenie, poprosiłem go o kilka słów dla widzów i czytelników Kawka ENTER.

– Rozwijajcie najróżniejsze pasje. Przez pasje przychodzi większe uznanie dla tych rzeczy, a większe uznanie doprowadzi was do jaśniejszego i pełniejszego życia. Nigdy nie jest za późno, by zacząć cieszyć się różnymi rzeczami choć odrobinę bardziej.